Z serca oddaję Tobie Jezu to

czym jestem,

uwalniasz mój głos,

gdy stoję w tłumie ludzi.

Grzech mój jawny jest przed Tobą.

A mimo to kochasz mnie,

choć wiem, że jestem tylko prochem.

Tak krótko trwa życie,

dziś jestem, jutro może nie być mnie.

Dokąd pójdę,

dokąd udam się gdy zasnę?

Wiesz tylko Ty.

Lecz dopóki żyję nadzieja jest.