Rzymian 13:11  A to czyńcie, wiedząc, że już czas, że już nadeszła pora, abyście się ze snu obudzili, albowiem teraz bliższe jest nasze zbawienie, niż kiedy uwierzyliśmy.

 

Efezjan 5:15  Baczcie więc pilnie, jak macie postępować, nie jako niemądrzy, lecz jako mądrzy,

16…  wykorzystując czas, gdyż dni są złe.

 

„… bogactwo informacji skutkuje ubóstwem uwagi…”

Herbert Simon

W dzisiejszych czasach trzeba bardziej się skupić, niż 20-30 lat wcześniej, aby w natłoku informacji wyłowić to, co wartościowe i prawdziwe. Potrzebujemy nabyć nowych umiejętności. I tak jak w przypadku jedzenia, trzeba jeść umiarkowanie, jeśli zaś chodzi o karmienie się informacjami, potrzebujemy zastosować dietę niskoinformacyjną. Dlatego też nie powinniśmy spędzać codziennie zbyt dużo czasu na oglądanie wiadomości, czy czytanie gazet lub przeglądanie internetu.

Większość informacji pożera czas, ma negatywny wydźwięk, jest mało istotna i poza naszym wpływem. Kiedy starałem się wyeliminować niektórych „złodziei czasu” z mojego życia, to nie wiedziałem, że odkryto pojęcie diety niskoinformacyjnej. Dzisiaj czuję jak człowiek, który zastosował odpowiednią dietę żywieniową i stracił 20 kg. Po prostu nie czuję się ociężały i łatwiej mi przychodzi myślenie i słuchanie głosu Ducha Bożego. Pamiętamy słowa:

Łukasza 21:34  Baczcie na siebie, aby serca wasze nie były ociężałe wskutek obżarstwa i opilstwa oraz troski o byt i aby ów dzień was nie zaskoczył.

 

„Czytanie, gdy przekroczy się pewien wiek, za bardzo odwraca myśli od ich twórczego celu. Każdy człowiek, który za dużo czyta i za mało używa własnego mózgu, wpada w nawyk lenistwa w myśleniu.

Albert Einstein

Kaznodzieja napisał ciekawe uzupełnienie tej myśli:

Kaznodziei Sal. 12:12  Ponadto, mój synu, przyjmij przestrogę: Pisaniu wielu ksiąg nie ma końca, a wiele nauki utrudza ciało.

Nie jestem oczywiście przeciwnikiem uczenia się i zdobywania informacji. Jednak uczenie się, aby było skuteczne musi mieć konkretny cel i najlepiej, jak będzie to Boża droga dla naszego życia. Aby nasze działania w codziennym życiu były efektywne, potrzebna oczywiście też jest rzetelna informacja. Pewno niewiele w tym nam pomoże oglądanie wiadomości telewizyjnych, czy czytanie gazet. Potrzebna oczywiście jest wiedza fachowa, konkretna i zrównoważona.

W pewnym momencie mojego życia Biblia stała się dla mnie zwykłą książką. Nic dziwnego, że czytając ją i nie stosując w życiu, chodziłem przygnębiony i bezsilny. Są różne przyczyny tego, że Biblia staje się kolejną książką, którą czytamy mniej lub bardziej chętnie. Najprościej mówiąc, musimy na nowo odkryć znaczenie „dziecięcej wiary” i w prostocie serca i szczerości stanąć przed Ojcem. Czytamy:

Hebrajczyków 4:12  Żywe bowiem jest Słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca.

13  Nie ma stworzenia, które by było przed Nim niewidzialne, przeciwnie, wszystko odkryte i odsłonięte jest przed oczami Tego, któremu musimy zdać rachunek.

            Nie próbujmy przed Panem Bogiem udawać kogoś, kim nie jesteśmy. Tylko Prawda daje wolność. Słowo, które wypowiada do nas Bóg, wyda owoc we właściwym czasie w naszym życiu. Warunek jest jeden, jest nim bezgraniczne zaufanie do Boga Ojca i Jego obietnic. W relacji z każdym ojcem dziecko musi wykazać się zaufaniem i posłuszeństwem. Przestańmy Bogu przeszkadzać własnymi działaniami i zacznijmy patrzeć, jak On działa oraz stańmy się Jego godnymi zaufania współpracownikami.

 

 Tematem tego rozważania jest: słuchanie a słyszenie.

 

Jak zauważyłem, to, że się rodzimy ze sprawnym narządem słuchu, nie znaczy, że potrafimy słuchać. Musimy nabywać umiejętności słuchania. Miałem kiedyś kolegę, który potrafił patrzeć ludziom w oczy, a równocześnie ich nie słuchać. Podobnie jest w sferze duchowej, nie wystarczy zostać Bożym dzieckiem, czytać Biblię i słuchać kazań. Potrzebujemy nabyć umiejętności słyszenia głosu Bożego. Jak wiemy Bóg przemawia przez Biblię, innych ludzi i bezpośrednie objawienie na różne sposoby. Co sprawia, że wyraźnie słyszymy i rozumiemy, co Bóg do nas mówi?

            Bardzo lubię i często powtarzam słowa z Listu Jakuba 1 rozdz.:

22 – A bądźcie wykonawcami Słowa, a nie tylko słuchaczami, oszukującymi samych siebie.

23 – Bo jeśli ktoś jest słuchaczem Słowa, a nie wykonawcą, to podobny jest do człowieka, który w zwierciadle przygląda się swemu naturalnemu obliczu;

 

Często czytałem i mówiłem te słowa, aż ostatniej niedzieli zauważyłem, że doszło do pewnego przeakcentowania. Słowo Boże zachęca przecież do słuchania, ale uważnego i odpowiedzialnego. Potwierdzeniem niech będą następujące słowa:

 

Kaznodziei Salomona 4:17  Pilnuj twoich kroków, gdy idziesz do domu Bożego, i nastaw się na słuchanie, gdyż jest to lepsze niż ofiary składane przez głupich; bo nie umieją nic innego, jak tylko czynić zło.

 

5:1  Nie bądź prędki w mówieniu i niech twoje serce nie wypowiada śpiesznie słowa przed Bogiem, bo Bóg jest w niebie, a ty na ziemi. Dlatego niech twoich słów będzie niewiele.

 

Wg B.T.:

Kaznodziei Salomona 4:17  Zważaj na krok twój, gdy idziesz do domu Bożego. Zbliżyć się, aby słuchać, jest rzeczą lepszą niż ofiara głupców, bo ci nie mają rozumu, dlatego źle postępują.

 

 5:1  Nie bądź pochopny w słowach, a serce twe niechaj nie będzie zbyt skore, by wypowiedzieć słowo przed obliczem Boga, bo Bóg jest w niebie, a ty na ziemi! Przeto niech słów twoich będzie niewiele.

  • -Bo z wielu zajęć przychodzą sny, a mowa głupia z wielości słów.

 

Znamy powiedzenie: mowa jest srebrem, a milczenie złotem. Zarówno w mądrości ludzkiej, jak i Bożej, milczenie i umiejętność słuchania innych ludzi jest bardzo ważna.

Pamiętamy obietnice, które w przypływie gorliwości i uniesienia składaliśmy Bogu.

 Jak wiele z tych obietnic i postanowień dotrzymaliśmy? O jak wielu zapomnieliśmy?

Pamiętajmy, że Słowo Boże ostrzega:

Mateusza 12:36  A powiadam wam, że z każdego nieużytecznego słowa, które ludzie wyrzekną, zdadzą sprawę w dzień sądu.

 

Przeczytajmy więc jeszcze raz większy fragment z Listu Jakuba:

Jakuba 1:17  Każde dobro, jakie otrzymujemy, i wszelki dar doskonały zstępują z góry, od Ojca świateł, u którego nie ma przemiany ani cienia zmienności.

18  Ze swej woli zrodził nas przez Słowo prawdy, byśmy byli jakby pierwocinami Jego stworzeń.

19  Wiedzcie, bracia moi umiłowani: każdy człowiek winien być chętny do słuchania, nieskory do mówienia, nieskory do gniewu.

20  Gniew bowiem męża nie wykonuje sprawiedliwości Bożej.

21  Odrzućcie przeto wszystko, co nieczyste oraz cały bezmiar zła, a przyjmijcie w duchu łagodności zaszczepione w was Słowo, które ma moc zbawić dusze wasze.

22  Wprowadzajcie zaś Słowo w czyn, a nie bądźcie tylko słuchaczami oszukującymi samych siebie.

23  Jeżeli bowiem ktoś przysłuchuje się tylko Słowu, a nie wypełnia go, podobny jest do człowieka oglądającego w lustrze swe naturalne odbicie.

24  Bo przyjrzał się sobie, odszedł i zaraz zapomniał, jakim był.

25  Kto zaś pilnie rozważa doskonałe Prawo, Prawo wolności, i wytrwa w nim, ten nie jest słuchaczem skłonnym do zapominania, ale wykonawcą dzieła; wypełniając je, otrzyma błogosławieństwo.

26  Jeżeli ktoś uważa się za człowieka pobożnego, lecz łudząc serce swoje nie powściąga swego języka, to pobożność jego pozbawiona jest podstaw.

 

Widoczna jest tutaj kolejność:

  1. Narodzony na nowo przez Słowo
  2. Przyjmuje i uważnie słucha Słowa Bożego
  3. Dokładnie wykonuje Słowo.

Nasz Ojciec nie chce również, abyśmy byli mrukami lub bez powodu uśmiechającymi się ludźmi (w niektórych kulturach wschodnich uśmiechanie się do rozmówcy jest wyrazem szacunku), ale abyśmy słuchali aktywnie, a w razie potrzeby wyrazili nasz sprzeciw, np. przeciwko obmowie, czy fałszywym oskarżeniom.

Pamiętajmy, że List Jakuba podkreśla rolę czynów w wierze i przedkłada czyny nad deklaracje.

Przykład godny naśladowania znajdujemy w Berei.

Dzieje Apostolskie 17:10  Natychmiast w nocy bracia wysłali Pawła i Sylasa do Berei. Kiedy tam przybyli, poszli do synagogi Żydów.

11 ci byli szlachetniejsi od Tesaloniczan, przyjęli naukę z całą gorliwością i codziennie badali Pisma, czy istotnie tak jest.

 

Tesaloniczanie, którzy byli mniej szlachetni niż Berejczycy, musieli być później korygowani przez dwa listy Pawła. Z kogo bierzemy przykład dzisiaj?

Czy na badaniu pism Berejczycy poprzestali? Uczenie ma prowadzić do działania. Jeśli nie chcemy działać i wprowadzać Słowa w czyn, to lepiej przestać się uczyć.

 

Zastanówmy się jeszcze przez chwilę, z czego wynika uważne słuchanie.

 

1 Samuela 15:22  Samuel odpowiedział: Czy takie ma Pan upodobanie w całopaleniach i w rzeźnych ofiarach, co w posłuszeństwie dla głosu Pana? Oto: Posłuszeństwo lepsze jest niż ofiara, a uważne słuchanie lepsze niż tłuszcz barani.

  • Gdyż nieposłuszeństwo jest takim samym grzechem, jak czary, a krnąbrność, jak bałwochwalstwo i oddawanie czci obrazom.

 

Wg B.T.

1 Samuela 15:22  Samuel odrzekł: Czyż milsze są dla Pana całopalenia i ofiary krwawe od posłuszeństwa głosowi Pana? Właśnie, lepsze jest posłuszeństwo od ofiary, uległość – od tłuszczu baranów.

  • Bo opór jest jak grzech wróżbiarstwa, a krnąbrność jak złość bałwochwalstwa.

 

 To nasza samodzielna decyzja o posłuszeństwie dla Bożego głosu rodzi postawę wyrażająca się uległością i uważnym słuchaniem. Naszym samodzielnym i od nikogo niezależnym wyborem jest również nieposłuszeństwo i opór, które Bóg traktuje tak samo jak czary. Postawa ta prowadzi człowieka na bezdroża i wyraża się krnąbrnością, która jest takim samym grzechem jak bałwochwalstwo.

Bóg nie ma upodobania w naszej służbie, postach, modlitwach, czy chodzeniu na nabożeństwa, jeśli nie wynikają one z wiary i posłuszeństwa. Nasz Ojciec pragnie, abyśmy przyjmowali postawę bojaźni do Bożego imienia, abyśmy szukali Boga z całego serca i abyśmy całkowicie Mu ufali.

 

Podsumowując, Biblia zachęca  nas do uważnego słuchania, posłuszeństwa Bożemu głosowi oraz do tego, abyśmy mówili w odpowiednim czasie i tyle, ile trzeba.

 

Przy temacie słuchania godne podkreślenia jest to, by móc lepiej zapamiętać, trzeba zaangażować dwa ośrodki w mózgu, np. ośrodek słuchu i wzroku, podobnie też czynili Berejczycy, słuchali wykładu Słowa, a następnie samodzielnie czytali Pisma. Nie wystarczy więc słuchać Słowa (głosu) Bożego na nabożeństwie, czy w innym miejscu. Musimy pamiętać, że Bóg daje nam ważne wskazówki, nakazy czy zakazy, a nasza pamięć jest „dobra, ale krótka”. Musimy więc mieć zapisaną i dostępną treść Bożego przekazu i nie dotyczy to tylko proroctw. Bardzo skuteczne jest też powtarzanie kluczowych wersetów. Można to porównać do dokładnego przeżuwania, trawienia i wchłaniania pokarmu. Po prostu Słowo Boże musi stać się częścią nas. Jest to jeden z ważnych elementów pogłębienia życia modlitewnego i rozwijania owocu samokontroli. O tym jednak innym razem.

 

Szalom wam