To co Bóg chce uczynić w naszym życiu jako wierzących można porównać do pękającej skorupki jajka. Jest to proces, który zachodzi naturalnie, gdyż tak został stworzony przez Boga. Ta skorupka symbolizuje nasze naturalne życie – m. in. nasze myślenie, działanie. Gdy pozwolimy na jej pęknięcie (czyli poddamy się procesowi umierania), wtedy to, co jest w nas, co Bóg umieścił w nas, może wydostać się na zewnątrz. Więc pęknięcie skorupki jest tylko środkiem do tego, by życie wyszło na zewnątrz, czyli zaczęło się rozwijać. Po wykluciu się życia skorupka traci znaczenie. Również i my zobaczymy, że gdy życie Chrystusa stanie się naszym doświadczeniem, będzie coraz bardziej przepływać przez nas, przestaniemy skupiać się na nas samych, będzie nas interesował tylko Chrystus, który jest w nas i rozwój tego nowego życia. Wtedy docenimy skarb, który Bóg umieścił w nas jako w glinianych naczyniach, wtedy otworzą się nasze oczy na prawdę, że „nasz stary człowiek został wespół z Nim ukrzyżowany”. Bo nas po prostu nie ma! Paweł napisał, że „z Chrystusem został ukrzyżowany”. Skoro został ukrzyżowany, to przestał żyć.

Kontynuując, Bóg tak stworzył jajko, że w pewnym momencie to, co jest w jego wnętrzu, czyli życie, przebija się przez skorupkę, ma siłę do tego, by to zrobić. Tak samo w nas, w naszym odrodzonym duchu jest potężna siła, czyli moc Ducha Świętego, a mówiąc jeszcze inaczej jest to Chrystus, ten sam który zasiada ponad wszelką władzą i zwierzchnością na tronie w niebie. I Bóg po to umieścił Chrystusa w nas, żeby pokazać Go światu, żeby On wzrastał w nas i Bóg nie spocznie, nie będzie zadowolony, dopóki to się nie stanie – Iz 62:1-2: „nie spocznę, dopóki nie wzejdzie jego [Kościoła] sprawiedliwość jak światło. Ludy zobaczą twoją sprawiedliwość.” Bóg chce, żeby to było widoczne i tak uczyni zgodnie z tym Słowem.

Warto zatem poddać się temu procesowi śmierci, żeby mieć w tym udział i jednocześnie osiągnąć pokój, szczęście, spełnienie w Bogu, duchowy autorytet, wpływ na ludzi, którzy nas otaczają i coraz większą miłość do nich.

Karol Pietkun – marzec 2016