Są dwie postaci w ewangeliach, które Jezus pochwalił za ich wielką wiarę, a które jednocześnie nie były z pochodzenia z Izraela. Jezus powiedział, że został posłany tylko do owiec z domu Izraela, ale ze względu na wiarę setnika i kobiety proszącej o uzdrowienie córki pomógł im. Ich postawa zdeterminowała, że Bóg wprowadził coś nowego, czego nie było wcześniej. Przecież Jezus powiedział, że został posłany tylko do Żydów, ale tutaj Bóg rozszerzył swój wpływ, wynagrodził ich postawę, wiarę poszerzając swój plan ograniczony pierwotnie tylko do Izraela. Docelowo Bóg zaplanował wejście pogan do Królestwa Bożego, ale nie za życia Jezusa. W planie, który Bóg miał dla Jezusa na ziemi nie było pomagania tym spoza Izraela. Dlatego w pierwszym momencie Jezus nie odpowiedział ani słowem na prośbę zdesperowanej kobiety, która nawet wołała za Nim (Mt 15:23). Czyli jak wielkiej rzeczy może dokonać wiara pojedynczego człowieka, człowieka, który nawet nie pochodził z Izraela, że Bóg zmienia swój plan, wprowadza wcześniej coś, co było zaplanowane na późniejszy czas, otwiera drzwi człowiekowi. Sprawdzają się tutaj słowa Jezusa – “wszystko jest możliwe dla wierzącego.” Oni wierzyli w moc jaka była w Jezusie i to, o co prosili stało im się. Jezus powiedział kobiecie: “nie dobrze jest brać chleb dzieci i dawać szczeniętom.” To pokazuje jak ważny był Izrael dla Boga i to jak my jako Kościół jesteśmy cenni. Pokazana jest tutaj wyróżnienie Izraela na tle innych narodów. Domeną dzieci jest to, że są rodzice, którzy się troszczą o nich, otaczają ich opieką. I takim dzieckiem był właśnie Izrael dla Boga. Dzieci są z ciała rodziców, tak samo my jesteśmy zrodzeni z Boga. Więc przyjmując to wiarą odbieramy udział Boży w nas, to co jest Bożego w nas, czyli Chrystus w nas.

Karol Pietkun – grudzień 2016